09 c Dąbrówno 05.08.2009r Środa [poranne] Marian - Jonatan i Dawid
Jonatan i Dawid
Słowo z dnia 05-08-2009 Marian
To jest praca łaski, aby człowiek mógł opuścić miejsce, które nie jest miłe sercu Bożemu, a mógł przebywać w miejscu chwały. Chciałbym się dzisiaj z wami podzielić z łaski Bożej pewnymi dwoma świadectwami. Byłoby to bardzo cenne, gdyby te dwa świadectwa mogły pokazać nam to, co miłe jest Bogu i abyśmy mieli w sercu pragnienie, aby z tych dwóch świadectw szczerze skorzystać.
Zobaczymy dwoje ludzi opisanych w Biblii, których drogi w pewnym okresie ich życia skrzyżowały się, spotkali się ze sobą i zobaczymy co z tego spotkania mogło wyniknąć, jakie piękne doświadczenie tam się pojawiło. Będziemy mogli popatrzeć na charaktery tych dwojga ludzi i zobaczyć zagrożenia jakie były na ich drodze życia, oczywiście nie wszystkie, bo to jest tylko pewien fragment ich życia. Później dzieje jednego z nich toczą się dalej. Zobaczymy również, że oni tworzą drużynę, zobaczymy jak działa duch społeczności, bo tego ducha społeczności trzeba zobaczyć, w jaki sposób On działa. Wiecie to jest coś tak cudownego jak On pracował nad jednym jak i nad drugim.
Wiecie, że trzeba umieć dać i umieć wziąć? Jedno i drugie trzeba umieć. Jedno - dajesz nie niechętnym sercem, ale sercem ochotnym, a drugie - bierzesz nie z sercem myślącym, że tobie się to należało, ale z wdzięcznym sercem. Kiedy takie dwa serca się spotykają ze sobą, jeden i drugi czyn jest święty, jest piękny. Wiecie o kim będę mówił? To byli ci, którzy mogli pokierować drużyną. Pamiętacie jak on kiedyś ze swoim giermkiem wszedł górę i powiedział zobaczymy to też Bóg dla nas przygotował,. Jak miał na imię? Jonatan. Wszedł pod górę i mówi zobaczymy, co też Bóg nam zgotował. Tutaj armia się boi, a oni idą we dwóch, no i co Pan zgotował? Zwycięstwo.
Widzimy serce człowieka kształtowane przez Boga i przygotowywane do spotkania z innym człowiekiem również kształtowanym przez Boga. Wiecie kiedy takich dwóch kształtowanych przez Boga się spotka, to tam będzie błogosławieństwo.
Dobrze by było, gdyby młodzi, którzy tutaj są zastanowili się i pomyśleli, czy też chcieliby pójść za wzorem tych dwóch młodych ludzi. Czy zobaczą w nich bohaterów, których chcieliby naśladować. Myślę, że to jest tak piękny obraz, że chwyta za serce i mówi: chciałbym właśnie tak. Wiecie można sobie znaleźć kupla do papierosów, do picia, do głupich gadań, to jest proste. Nie trzeba wcale szukać daleko, wszędzie ich znajdziesz. Ale znaleźć człowieka, który jest według serca Bożego, jest już trochę inaczej. Jeśli takiego znajdziesz będąc sam według tego Bożego pragnienia, to z tym człowiekiem spotkasz się nie tylko na teraz, ale na zawsze, na całą wieczność. Warto mieć takich ludzi, z którymi się spotkałeś nie tylko na teraz, ale na zawsze i z którymi się również przygotowujesz do tej wieczności, z którymi tęsknisz do tej wieczności.
Pierwsza Księga Samuela, 16 rozdział. Jonatan jest synem królewskim, jego ojciec jest najważniejszą postacią w Izraelu, jako król. Jonatan doświadcza tego, wychowuje się w warunkach, jakie mogłyby go napełnić wielkim pragnieniem rządzenia, władania, kierowania, oczekiwaniem, kiedy jego ojciec zakończy już swoje królowanie, a on zasiądzie na tronie i będzie mógł rządzić.
Wiemy, że również inny młody człowiek, Mojżesz wychowywał się w podobnych warunkach, ale teraz patrzymy na Jonatana. Jego serce było zachowane, on w sercu przybliżał się do Boga. Pewnego dnia w gronie, w którym przebywał Jonatan, zjawia się inny człowiek, który nie pochodzi z rodu królów.
Widzimy jak ten człowiek zjawia się w gronie, w którym przebywa Jonatan, syn królewski, wysoko postawiona osoba, ten który ma zająć miejsce po swoim ojcu. Zjawia się tam syn ubogiego hodowcy owiec. Różnice między nimi co do klasy społecznej są olbrzymie, ale Jonatan ma oczy i serce wpatrzone w Boga. Kiedy na jego drodze stanie ktoś, kto również ma serce wpatrzone w Boga, jak myślicie, co się wtedy między nimi stanie? Pojawi się relacja. Nie ma znaczenia z jakiej klasy ktoś pochodzi, nie ma znaczenia czy ktoś jest bogaty czy biedny. Kiedy dwoje ludzi wpatrzonych w tego samego Boga spotyka się razem, to oni już mają nawiązaną relację. Jonatan bardzo szybko rozpoznał kim jest Dawid. Po czym on to rozpoznał?
Dawid zostaje wybrany przez Boga na króla. A jest jeszcze inny król. Bóg już powiedział, że weźmie sobie innego króla według swojego serca. Dawid dostaje się w otoczenie Saula, ponieważ jest już potrzeba, bo na Saula zstępuje zły duch, który nim tarmosi i otoczenie Saula myśli jak pomóc swojemu królowi. Jest pewien młody człowiek, który pięknie gra na instrumencie. Kiedy Jonatan patrzy na Dawida i słyszy tą grę, jego serce się porusza, ale on widzi również, co ta gra wywołuje. Tak jak kiedyś ktoś pięknie powiedział, gdy dzisiaj muzycy grają, to demony się zlatują. Ale kiedy Dawid zagrał, to demon uciekał. Jonatan zobaczył jak demon ucieka od jego ojca. Kto to mógł sprawić? Jonatan wie, że Dawid sam z siebie nie mógłby tego uczynić, a więc z Dawidem jest Bóg, którego Jonatan kocha.
Wiecie, tak mówią, że kiedy cudzołożnik wchodzi do zgromadzenia, szuka cudzołożnic, ale kiedy wchodzi dziecko Boże do zgromadzenia, ono szuka dzieci Bożych. Łatwo można zobaczyć kto czego szuka. Jest na przykład takie spotkanie przy czytaniu Biblii i jeżeli ktoś szuka Boga, to zaraz będzie chciał tam być, posłuchać co też inni mówią o tym Bogu, jakie są ich relacje z Bogiem. Ale kiedy szuka czegoś innego, to jest bardzo dalekie miejsce, do którego chciałby trafić i on trafia gdzie indziej. Jakie są to dwie drogi? Jedna wąska, druga szeroka. Na wąskiej idzie niewielu zainteresowanych Bogiem, mających serce aby Go poznawać. Na szerokiej idzie cały tłum religijnych, zadowolonych, zaniepokojonych, różnych ludzi. Łatwo zobaczyć, kiedy zagra muzyka boża, czy ty biegniesz do muzyki czy uciekasz od niej. Spotykaliśmy na swojej drodze ludzi, którzy kiedy śpiewaliśmy Bogu pieśni z całego serca, mówili że nie ma takiej muzyki, która pomogła by im to śpiewać. Ci ludzie nie patrzyli na Boga, oni patrzyli na rytmy. Potrzebne im były bębenki, jakiś głośny instrument, aby mimo że żyją w grzechu, zapląsały ich nogi.
Jonatanowi wystarczyło zobaczyć jak Duch działający w Dawidzie sprawia pomoc jego ojcu. Jonatan kocha swojego ojca, na prawdę kocha swojego ojca. Kiedy dojdziemy do końca, zobaczymy że Jonatan kocha swojego ojca, mimo że w pewnym momencie zobaczył to bardzo wyraźnie, że jego ojciec wprowadza do Bożego ludu pewne złe rzeczy. Wtedy Jonatan został pouczony przez Boga żeby uważał na to jak ocenia swojego ojca, bo popełnił od razu odstępstwo i mało co nie przypłacił by tego życiem. Jonatan był dzieckiem bożym, więc był natychmiast karcony za coś, co nie było zgodne z wolą Bożą. Dzieci Boże są karcone natychmiast. Słuchacie tego, myślicie o tym czy macie takie serce szukające tych, którzy kochają Jezusa i z nimi moglibyście być przed obliczem Pańskim ciesząc się, radując się i chwaląc Pana, z którymi macie relacje na śmierć i na życie, bo widzicie Tego samego Pana w ich sercu, to samo dążenie, to samo pragnienie, to samo wykonanie. Widzicie Bożego Ducha działającego w nich.
Jonatan i Dawid spotykają się w tym momencie i Jonatan patrzy na Dawida, a w jego sercu pojawia się myśl: to jest człowiek, który kocha tego samego Boga. Jonatan nadal przebywa przy swoim ojcu i ma toczyć się bitwa z Filistynami, obserwuje całą tą sytuację, która się dzieje. Goliata wychodzącego i złorzeczącego, całą armię porażoną tym, co się dzieje. Jonatan też nie ma takiej śmiałości, żeby wystąpić przeciwko Goliatowi. Wszyscy są jak porażeni tym, co ten człowiek sobą reprezentuje, jego wielkością, krzykiem, groźbą. W pewnym momencie Jonatan dowiaduje się, że do nich przyszedł Dawid, ten młody człowiek. Dawid zaczyna się orientować w sytuacji, patrzy, a cały Boży lud boi się jednego człowieka. Dawid ma już serce króla, według serca Bożego. On mówi: cóż znaczy ten jeden nieobrzezaniec wobec Boga Wszechmogącego. On jest gotowy do bitwy. Jonatan patrzy, a Dawid wychodzi z szeregów Izraela i zaczyna iść w kierunku Goliata. Dawid idzie, a Jonatan patrzy co będzie się działo. On wie, że to jest człowiek według serca Bożego, i sercem już przylega do Dawida, a teraz patrzy co będzie się działo dalej i widzi, jak Dawid w Bożej bitwie wygrywa. On już wie. Jonatan już wie kto tu jest królem. On wie, kto ma Boże pomazanie do zwycięstwa.
Czy ty tak obserwujesz bracie i siostro, kto ma Boże pomazanie do zwycięstwa i jesteś gotów na to, żeby współpracować, działać dla jednego Boga. Jonatan jest pięknego serca, jest z rodu królewskiego, ma prawo by zasiąść na tronie po swoim ojcu, ale on już zrezygnował ze swojego prawa, ponieważ Bóg wybrał kogoś innego.
Czy ta lekcja coś ci mówi? Kiedy Jan chrzciciel chrzcił całe tłumy, które przychodziły do niego, ludzie myśleli czy Jan chrzciciel nie jest Mesjaszem, mówili do niego: zobacz, ten, o którym nam mówiłeś, on teraz jeszcze więcej chrzci niż ty. Co powiedział Jan Chrzciciel? Raduje się moje serce, słysząc te dobre wieści, ponieważ ja muszę stawać się mniejszym, a On większym. Taka jest kolej Bożego działania. Przyszedł Król, Jan miał do wypełnienia misję i ona dochodziła do swojego końca. Robić możesz tylko tyle, ile da ci Bóg. Chwała Bogu! Musimy się tej lekcji nauczyć. Nasza natura jest przeciwna takim lekcjom. My nie umiemy ustąpić Bogu miejsca i dlatego nie umiemy ustąpić miejsca również Jezusowi. Stale się buntujemy i staramy się zrobić coś po swojemu w życiu i nie widzimy Króla, który pokonał diabła. Nadal jeszcze chcemy robić coś po swojemu. Nie umiemy dołączyć do Niego, dać Mu pierwszeństwo w swoim życiu. Nadal mamy jakich mniemania o sobie, rozumiecie?
Kiedy patrzymy na Jonatana, on oddaje już władzę, widząc to co czyni Bóg w jego przyjacielu. Niech ta lekcja nam bardzo mocno pomoże. Dzisiaj musimy koniecznie nauczyć się lekcji, której udziela nam Pismo Święte, ponieważ mamy olbrzymi problem. Wiecie, ludzie buntują ludzi przeciwko tym, którzy zostali postawieni przez Boga na pewnych pozycjach. Nastawiają ludzi przeciwko, dlatego że im nie pasuje to. Nie dlatego że jest jakiś grzech w życiu człowieka, ale dlatego że im z gruntu nie pasuje to, bo oni mają w sobie przywódcze pragnienia i umieją ustąpić miejsca, Zwalczać będą drugiego człowieka, nie dlatego że grzeszy , ale dlatego że ludzie bardziej zaczynają patrzeć na niego. To robił kto? Saul, dlatego że ludzie uznawali Dawida, Saul zaczął go nienawidzić i zaczął szukać sposobu jak go zabić. Jak szukał? Wymyślił sobie, że zaoferuje mu jedną ze swoich córek za żonę i powie przed swoje sługi: no, Saul sobie upatrzył, żeby dać tobie, chociaż jesteś z takiej nic nie znaczącej rodziny Dawidzie, jedną ze swoich córek za żonę. A Dawid mówi, ale ja nie mam nic co mógłbym dać. Saul mówi, to nic, wystarczy jak zdobędziesz sto napletków Filistyńczyków. No, tylko stu mężczyzn musisz zabić na swojej drodze. Może jakiś z tych stu pokona Dawida, jest szansa. Co zrobił Dawid? Przyniósł mu dwieście. Hojność królewska jest zawsze nieograniczona. Pokazał Bóg, że i dwustu nie pokona Dawida dlatego, że Bóg był z nim.
Piękna lekcja, prawda? Nauczyć się patrzeć na to co Bóg czyni. Wiecie, że wielu ludzi zwalczało Pawła. Mnóstwo ludzi nie znosiło Pawła. Jego charakter był zbyt zdeterminowany, jego decyzje były zbyt zdeterminowane. Ludzie w Pawle do dzisiaj upatrują człowieka, który przekroczył granice. Wiele feministek do dzisiaj uważa Pawła za jednego z najgorszych wrogów kobiet. Próbuje się zmienić to, co on powiedział dlatego że do dzisiejszego społeczeństwa to nie pasuje. Ja wiem, że Paweł był według serca Bożego i ty tez wiesz. Kiedy Paweł mówił sam od siebie, to od razu to zaznaczał ponieważ nie mówił swoich słów tak jak by to mówił sam Bóg. Mówił: jam mam Ducha Bożego. Zastanówcie się nad tym, co mówię w tym momencie.
Widzimy, serce Jonatana jest piękne, jest szlachetne. On rozpoznaje tego, który na prawdę został postawiony przez Boga i zaczyna się z tego cieszyć. Z triumfu, jaki odnosi Bóg w tym narodzie. Jonatan się cieszy, że naród izraelski pokonał Filistyńczyków. On nie mówi jaka szkoda, że nie przeze mnie, lepiej żeby Bóg mnie tam posłał a nie Dawida. To również było w sercu jego ojca. Na początku on cieszył się , ale później jego serce od razu zaczęło być doświadczane, że to Dawid zbiera chwałę, a nie on i już miał problem.
Kiedy otwieramy osiemnasty rozdział Pierwszej Księgi Samuela. Posłuchajcie młodzi, może czegoś się nauczycie, my starzy też. To jest coś pięknego co czyni tutaj Jonatan.
"A gdy dokończył rozmowę z Saulem, dusza Jonatana przylgnęła do duszy Dawida i umiłował go Jonatan jak samego siebie. I zabrał go Saul tegoż dnia ze sobą i nie pozwolił mu już powrócić do domu jego ojca. Zawarli tedy Jonatan z Dawidem związek przyjaźni, ponieważ umiłował go jak samego siebie".
Zobaczcie, to co teraz powiedziałem wam przy walce z Goliatem, Jonatan to teraz czyni dokładnie. On już wtedy oddał królowanie, a teraz co robi? Oddaje swoje szaty, cały swój książęcy ubiór oddaje Dawidowi. Przez to pokazuje: Dawidzie, to ty jesteś następcą.
Masz bluzkę „Nike”, a drugi ma bluzkę "Made in China". Czy jesteś gotów zamienić się na bluzki i uznać w tym drugim kogoś godniejszego od ciebie, aby nosił tą bluzkę, żeby on był uznawany za bogatego a nie ty? Piękne, prawda? To właśnie nastąpiło w Jonatanie, on uznał, żeby Dawida widzieli bardziej bogatym niż jego. On w sercu swoim uniżył się, wygrał cudowną bitwę.
"Jonatan zdjął płaszcz, który miał na sobie i dał go Dawidowi. Tak samo swoją odzież aż do swojego miecza, łuku i pasa".
Całe uzbrojenie księcia, całe ubranie księcia.
"A ilekroć Dawid wyruszał, dokądkolwiek go Saul wysyłał, miał powodzenie, tak iż Saul ustanowił go wodzem nad wojownikami i podobał się to całemu ludowi a także sługom Saula".
Piękny czyn Jonatana. Wiecie, to nie jest takie proste. Wszyscy do ciebie mówią mości książę, wasza wysokość, a teraz ty to wszystko, co ci to dawało, przekazujesz drugiemu. Teraz do niego mówcie wasza wysokość, mości książę, a ja jestem jak jego giermek. Piękne, prawda? On widział Boga, Który namaścił Dawida na króla. On uznał Boga i wybór Boży uznał jako cenniejszy od wszystkiego co on ma na ziemi. Ten bogaty młodzieniec, który usłyszał to samo od Jezusa: sprzedaj wszystko i rozdaj ubogim, uczyń ich bogatymi a sam idź za Mną i naśladuj Mnie. Właśnie Jonatan to zrobił, uczynił bogatym Dawida, którego nie stać było na takie ubranie. Jego ojciec nie był w stanie mu kupić takiego ubrania, tak go uzbroić. To uczynił właśnie Jonatan z Dawidem. Piękna cecha, prawda?
Czy młodzi chłopcy chcecie taką cechę mieć w swoim sercu, aby wywyższony był drugi? Kiedy młody człowiek tego już się nauczy, w dojrzałym wieku jest kimś, kogo Bóg może używać. Kiedy młody tego się nie nauczy, to bardzo często nawet jako stary wierzący nadal jest tylko pazerny na siebie i myśli o sobie i siebie tylko chce uznawać za najwyższego.
Tak ważne, kiedy młody człowiek już się nauczy, kiedy ty wywyższasz innych, Bóg wywyższy ciebie. Kiedy ty poniżasz innych, Bóg poniża ciebie. Co siejesz to i zbierzesz. Jonatan nadal jest w swoim sercu serca królewskiego. Kiedy on to wszystko złożył w ręce Dawida, nadal był według serca króla Jezusa Chrystusa. Serca uniżonego, skromnego, łagodnego tak jak baranek. On to składa i przekazuje Dawidowi. Mówi: Dawidzie, noś to i Dawid miał powodzenie. Wszyscy się cieszyli, oprócz ojca Jonatana, Saula.
Czy ucieszyłoby cię to droga matko, gdyby twój syn najcenniejsze ubranie jakie ma, oddał komuś innemu, a ubrany został w rzeczy, które prawie nie mają żadnej ceny, może dwa złote kosztują? Może byś pomyślała: tyle pracowałam na to, a on teraz lekką ręką oddał drugiemu? Co się działo w sercu Saula? Jak on mógł?! Ja go ubieram tak pięknie, żeby wszyscy widzieli że to jest mój syn pierworodny, który po mnie będzie siedział na moim tronie, a on teraz to wszystko ściąga z siebie i daje Dawidowi!
Gdyby serce Saula było wpatrzone tak samo jak serce jego syna w Boga, on cieszyłby się tym, że serce jego syna jest takie uniżone. Z tego powodu, że nie było patrzenia na Boga, patrzył bardziej na ludzi. W jego sercu powstała następna zgorzel, gorycz. Jak czytamy w dalszej części osiemnastego rozdziału, Saul zaczyna nienawidzić Dawida. Ojciec Jonatana nienawidzi jego przyjaciela. Co powinno się wzbudzić w Jonatanie? Niechęć do ojca, lekceważenie ojca, cokolwiek, myślenie jak on tak może. Ale Jonatan nadal okazuje szacunek swojemu ojcu. On nie robi tego co robią dzisiaj młodzi ludzie. Mówiliśmy już o tym, on został już pouczony i nie robi tych rzeczy, które robią młodzi ludzie, żeby lekceważąco odnosić się do swojego rodzica. On jest przyjacielem Dawida, ale cały czas ma nadzieję, że w sercu jego ojca nie ma takiej zgorzeli, jaka wydawałoby się, że jest. On ma nadzieję, że w sercu jego ojca jeszcze będzie coś, co on pobudzi i jego ojciec przestanie zwalczać jego przyjaciela. On chce zyskać jednego i drugiego.
To jest cudowne, podoba mi się to, co Jonatan czyni. Kiedy czytamy dziewiętnasty rozdział, widzimy, on zaczyna wstawiać się za swoim przyjacielem, już wie że jego ojciec chce zabić jego przyjaciela, ale on nadal ma nadzieję, że to jest tylko wybuch gniewu. Nadal ma nadzieję co do swojego ojca mimo tego zła, które się dzieje. Ma serce, które nosi jeszcze w sobie nadzieję. On nie skazuje swojego ojca na śmierć, nie skazuje swojego ojca na zatracenie. Nadal ma nadzieję co do ojca, że serce ojca jednak się skłoni ku temu, aby uznać Dawida. On zdaje sobie sprawę z bitwy jaka się toczy w sercu jego ojca, wie że jego ojciec chce widzieć go na swoim tronie, że chce go wywyższyć. W swoim sercu on już oddał to miejsce Dawidowi, ale wie że jego ojciec tego nie zrobił i nie myśli zwalczać swojego ojca, chce go ratować.
Jonatan rozmawiał z Saulem, swoim ojcem o Dawidzie życzliwie i rzekł do niego: niechaj nie zgrzeszy król przeciwko swojemu słudze Dawidowi, gdyż nie zgrzeszył on przeciwko tobie, a czyny jego są dla ciebie korzystne. Wszak naraził on swoje życie i zabił Filistyńczyka, dzięki czemu Pan dał wielkie zwycięstwo całemu Izraelowi, sam to widziałeś i cieszyłeś się. Dlaczego więc miałbyś zgrzeszyć przeciw krwi niewinnej zabijając Dawida bez przyczyny. I usłuchał Saul Jonatana i poprzysiągł, że jako żyje Pan nie będzie zabity.
Zobaczcie, on wpłynął na serce ojca. Wiemy że na krótko, bo ten zły duch, który przychodził na Saula, dalej go ciągnął do zwalczania Dawida. Ale na ten czas Jonatan osiągnął sukces w sercu swojego ojca. Jego ojciec zaprzysiągł, że nie skrzywdzi Dawida. Pięknie podszedł, prawda? Nie z oskarżeniem, ale z prośbą, z uniżeniem. Jego serce jest uniżone i tak się stało. Uniżonym Bóg okazuje łaskę. Dał mu Bóg dotrzeć do serca swojego ziemskiego ojca, żeby osiągnąć przywilej, aby Dawid mógł pozostać w gronie i nie był zagrożony śmiercią. Później jednak Saul podjął znowu w swoim sercu decyzję, że jednak musi zabić Dawida. Wtedy również jego córka, która pokochała Dawida pomogła Dawidowi uciec.
Chęć mordu była olbrzymia, Saul wysłał morderców za Dawidem. Wtedy również okazuje się Bóg w tym wszystkim, Ten który do tego momentu jest jakby niewidzialny, ale On pracował w sercu Jonatana, pracował w sercu żony Dawida, pracował w sercu Dawida i teraz okazuje się, że kiedy przychodzą mordercy, a Dawid jest chroniony w wiosce prorockiej, wszyscy oni wpadają w zachwycenie, zapomnieli po co przyszli. Nawet Saul wpada w zachwycenie i mówili: czyż i Saul wśród proroków? Bóg się tym nie przejmuje, ratuje swojego sługę. Wszelkie stworzenie chwali Pana.
Widzimy, Bóg pokazuje: jestem w tej sprawie Dawidzie, aby ciebie chronić, a ty ucz się nadal tego, co chcę w tobie osiągnąć. Bóg pozwala na to, żeby Saul ścigał Dawida dalej. Bóg na to pozwala. Mógłby w jednej chwili zakończyć życie Saula na ziemi, ale Bóg ma sprawę do osiągnięcia w sercu Dawida. Kiedy patrzymy w ten 20 rozdział, widzimy że Jonatan nadal ufa, że jakoś mu się uda załatwić sprawę z tym ojcem. Dawid już zdaje sobie sprawę, że to jest nierealne i w tym momencie następuje próba. Jeśli ci się to powiedzie z ojcem, to daj mi taki znak, a jeśli nie powiedzie się, to daj mi inny znak, wtedy uciekam dalej. Jonatan mógł zobaczyć, że serce jego ojca Saula jest na prawdę opanowane już taką zawiścią, że nawet on, wstawiający się u swojego ojca, został zagrożony utratą życia. Czytamy o tym, kiedy Saul wybuchnął gniewem na Jonatana i rzekł do niego:
"Synu przewrotnej i przekornej niewiasty, dobrze wiem że się przyjaźnisz z synem Isajego ku swojej hańbie i hańbie łona twojej matki, gdyż dopóki żyje syn Isajego na ziemi, nie ostoisz się ani ty, ani twoje królestwo. Poślij więc zaraz i dostaw mi go, gdyż zasłużył na śmierć. A Jonatan odpowiedział swojemu ojcu tymi słowy: dlaczego ma być zabity, co uczynił? Wtedy Saul rzucił w niego włócznią, aby go przebić. Poznał tego Jonatan, że postanowieniem jego ojca było zabić Dawida”.
W taką wściekłość wpadł jego ojciec, że nawet gotów był zabić syna za to, że jest przeciwko jego woli, a jego wolą było zabić Dawida. Po co? Po to, żeby tron był zachowany. Jonatan mógłby się na to złapać: ojciec tak mnie kocha, że gotowy jest usunąć wszystkich wrogów wokół mnie, abym tylko ja zasiadł na jego tronie, jak więc w tej wielkiej miłości nie zrobić tego, co on chciał. Ale ta miłość była zła.
Jeśli ktoś proponowałby ci, aby poprzez zło osiągnąć coś, żeby ludzie cię widzieli i uznawali, to nie przyjmij tego nigdy.
Wczoraj rozmawialiśmy sobie z jednym bratem, który mówił o rodzinnych klanach zborowych, gdzie ojcowie ustawiają synów jako następców. U Boga nie ma takich rzeczy. Bóg chce, aby miejsce zajmowali zawsze ci, którzy mają serce według serca Bożego. U Boga ma znaczenie, aby to był człowiek według Jego serca. Dobrze, kiedy synowie tych pastorów mają serce dla Boga i służą Bogu. To nie jest tak, że drzwi są zamknięte. One są otwarte dla każdego, kto jest według serca Bożego, gdyż Bóg ma upodobanie w tych, którzy są według Jego serca, aby oni mieli troskę o Jego owce.
Widzimy, że Jonatan o mało co nie przypłacił swojej przyjaźni utratą życia. Z powodu przyjaźni do Dawida nienawidzi go własny ojciec. A co powiedział Pan Jezus? Oto przyniosłem miecz i wasi domownicy będą waszymi wrogami. Dlaczego? Dlatego, że będziecie bardziej kochać Boże postanowienia niż ich postanowienia. Saul nazywa swojego syna zdrajcą. Często też rodziny mówią zdradziłeś wiarę ojców, zdradziłeś nas, zdradziłeś to co jest tak cenne dla nas. Za czym poszedłeś? A ty idziesz za Bogiem i masz upodobanie, aby być z tymi, którzy też idą za Bogiem, a oni uważają to za zdradę. Jesteś gotów zrezygnować z wszelkich spadków, ze wszystkiego, interesuje cię tylko jedno: iść za Bogiem. Oni mówią, że ciebie wydziedziczą, że oddalą cię, a ty dalej idziesz za Bogiem. Nie interesujesz się tymi bogactwami, masz serce w sprawach Bożych. Taki właśnie jest Jonatan. On nie daje się zatrzymać tym, co zostawiłby mu ojciec gdyby zasiadł na jego tronie. On poczytywał to sobie za nic. Piękne serce!
Kiedyś Mojżesz za nic sobie poczytał całą chwałę Egiptu, znajdując większe upodobanie w hańbie Chrystusowej, w pójściu za Tym Królem, niż w tym, aby ludzie mu schlebiali.
Kiedy otworzymy 23 rozdział, od 13 wiersza. Zobaczcie co dalej czyni Jonatan. Mimo to, że Ojciec chciał go zabić, on zostaje nadal przy ojcu. To jest coś nieprawdopodobnego. Mógłby powiedzieć: ty chcesz mnie zabić, to pójdę sobie zupełnie gdzie indziej. Nie, to nie. Buntownik zawsze tak powie, ale człowiek pokornego serca nadal chce ratować swojego ojca. On go nie zostawia, nie porzuca. Nadal ma nadzieję, że gdzieś mu się w końcu uda dotrzeć do tego serca. Tak jak i Bóg mówi: nie zostawię cię, nie porzucę cię.
"Wstał tedy Dawid wraz ze swoimi wojownikami w liczbie około sześciuset mężów i wyszli z Keili, tułali się tu i tam. Gdy zaś doniesiono Saulowi, że Dawid umknął z Keili, zaniechał wyprawy. Przebywał tedy Dawid na pustyni w niedostępnych górskich miejscach na pustyni Zyf. Saul zaś tropił go przez cały czas, lecz Bóg nie wydał go w jego ręce. Lękał się więc Dawid, że Saul wyruszył i czyhał na jego życie. A gdy Dawid przebywał na pustyni Zyf w Choreszy, Jonatan syn Saula wybrał się do Dawida do Choreszy i dodawał mu otuchy w Bogu. I rzekł do niego: nie bój się, gdyż nie dosięgnie cię ręka mojego ojca Saula. Ty będziesz królem na Izraelem, ja zaś będę drugim po tobie. Także mój ojciec Saul wie o tym. I zawarli obaj przymierze przed Panem i pozostał Dawid w Choreszy, a Jonatan poszedł do swojego domu".
Wiecie, bardzo często spotyka się ludzi, którzy knują zdradę, kiedy ty jesteś w zagrożeniu. Mało spotyka się ludzi, którzy wtedy przychodzą i mówią nie bój się, Bóg jest z tobą.
Jaka wielka lekcja, której my chrześcijanie koniecznie musimy się nauczyć, kiedy brat czy siostra są w rzeczywistym doświadczeniu z powodu podążania za Bogiem. Ty nie wykorzystujesz tego, żeby ich jeszcze bardziej pognębić, ale idziesz do nich z błogosławieństwem.
Pewnego dnia, kiedy wszyscy opuścili Pawła, pewien człowiek szukał Pawła narażając własne życie, aby go pocieszyć. Może też tak przyszedł i powiedział: Pawle nie bój się, Bóg jest z tobą. Inni uciekli od niego, zostawili go, a ten człowiek szedł pod prąd, szukał go, znalazł i pocieszył. Jonatan również wie, że może tym bardziej być zabity, bo już był próba. On wychodzi i mówi do Dawida: Dawidzie, mój kochany przyjacielu, nie bój się, już Bóg postanowił, że ty będziesz królem, a ja będę drugim po tobie. On mówi: Mój ojciec również wie, że ja ci już oddałem pierwszeństwo. I za to był znienawidzony przez swojego ojca. Co to za syn, który oddaje pierwszeństwo, przecież wszyscy rodzice chcą żeby ich synowie byli najlepsi, najwspanialsi. Który jest zadowolony, że ktoś jest mocniejszy od twojego syna? A tutaj Saul wie, że jego syn zrezygnował. Gdyby Saul miał serce według serca Bożego, tak jak już powiedzieliśmy wcześniej, powiedziałby: mój synu, wziąłeś większy skarb od tego, co ja mógłbym ci zostawić, twój skarb jest w niebie. Ale Saul tego nie widział, że Jonatan zbiera sobie skarby w niebie. On widział tylko, że traci jego skarby.
Co by sobie pomyślał jakiś rodzic na przykład, który zbierał wiele lat pieniądze, skarby, żeby jego dziecko było zasobne, bogate, a później to dziecko się nawraca, sprzedaje to wszystko. Barnaba - nawraca się, sprzedaje wszystko, rozdaje ubogim i wyrusza naśladować Jezusa. Co mogliby sobie jego rodzice pomyśleć? Przecież Żydzi tak właśnie pracowali. Rodzice pracowali na dzieci, dzieci pomnażały to wiedząc, że ich dzieci będą to przejmować. Niech one jeszcze więcej przejmą, i jeszcze więcej. A Barnaba przeciął to całkowicie i po nim już nikt więcej nie wziął. No co jego dzieci mogły dostać? Sprzedał wszystko, rozdał, co mogli dostać? Mogli dostać jeszcze większe błogosławieństwo przez tego człowieka, bo to był człowiek pocieszenia, mąż Boży.
Gdzie nasze oczy patrzą? Oczy Jonatana patrzyły do góry, tak jak mówi Bóg. Tam w górze szukajcie. On widział, gdzie jest jego miejsce. Chociaż był człowiekiem pod Starym Testamentem, kochał to miejsce i wygrywał to miejsce w Chrystusie. Piękny charakter osiągnął Bóg w tym człowieku, chociaż wychowywał się przy takim ojcu. Jonatan pociesza Dawida, mówi: Dawid, umiłowany mój przyjacielu, nie martw się, Bóg jest z tobą, to jest najważniejsze Dawidzie.
Kiedy patrzymy na ten 24 rozdział, widzimy że Jonatan nie pomylił się w swojej miłości. Zwróćcie uwagę, że Jego przyjaciel Dawid miał możliwość zlikwidować swojego wroga, a ojca Jonatana i nawet jego żołnierze mówili mu: Dawidzie oto Bóg wydaje twego wroga w nasze ręce, usuniemy go, i będzie spokój. Zobaczcie, że ta przyjaźń nie była głupią przyjaźnią. Pokochali się dwaj święci ludzie, jeden i drugi jest obrazem piękna Boga działającego w człowieku. Jeden i drugi sprawdza się w doświadczeniach. Jeden i drugi patrzą w tym samym kierunku. Dawid, kiedy odkroił skraj szaty Saula, jego serce zadrżało, co on zrobił?! Naruszył własność tego namaszczonego króla. Mógł go zabić, a jego serce już zadrżało w tym momencie. Jakże piękne serce!
Zobaczcie jak on pięknie mówi do Saula, a kto tak mówi do swojego wroga, jak Jezus mówił do Judasza: przyjacielu, pocałunkiem swoim wydajesz Syna Człowieczego. Zobaczcie teraz jak mówi Dawid do swojego najgorszego wroga, który już tyle razy chciał go zamordować.
On mówi; „ojcze mój, zobacz skraj swojego płaszcza w mojej ręce, a stąd że ucinając kraj twojego płaszcza nie zabiłem cię, możesz poznać i stwierdzić, że nie zamyślam nic złego, nic występnego i że nic nie zawinił przeciwko tobie. Ty zaś czyhasz na moje życie, aby mi je odebrać. Niech Pan rozsądzi między mną, a między tobą i niech ci odpłaci Pan za mnie, lecz ręka moja nie podniesie się na ciebie".
Dawid w tym momencie pokazał swojemu wrogowi: tak wygląda człowiek, nad którym panuje Bóg. Skoro Bóg cię namaścił, to ja ciebie nie oddzielę od życia. Wiecie, co zrobił człowiekowi, który oddzielił Saula od życia? Odciął go też od życia: jak śmiałeś podnieść rękę na pomazańca Pańskiego? W tym momencie widzimy, że Dawida serce jest piękne i Saul zostaje dotknięty w sercu swoim, ale mówi tylko jedno: przysięgnij mi na Pana, że nie wytępisz mojego potomstwa po mnie i nie zetrzesz mojego imienia w rodzinie mojego ojca. I przysiągł Dawid Saulowi. Ale później ten zły duch sprawił, że Saul nadal koniecznie potrzebował zabić Dawida. Czytamy o tym w 26 rozdziale, kiedy znowu Dawid okazuje wspaniałomyślność swojego serca swojemu wrogowi. Ty wiesz, że do tego są zdolne tylko dzieci Boże. Okazać wspaniałomyślność swojemu wrogowi mogą i potrafią tylko dzieci Boga Wszechmogącego, bo im zależy na tym, na czym zależy Bogu.
Słowo Boże mówi, że dzieci Boże nie grzeszą, dzieci diabelskie grzeszą dlatego, że nie mogą nie grzeszyć. Dzieci Boże nie grzeszą dlatego, że posiew Boży jest w nich i one nie mogą zgrzeszyć.
Dawid miał posiew Boży w swym sercu i nie mógł zgrzeszyć przeciwko Bogu. Wiemy kiedy zgrzeszył - kiedy nie był w sprawach swojego Boga, kiedy został w miejscu, w którym nie powinien zostać. Wtedy grzech go dopadł. Dopóki chodził z Bogiem, nie mógł grzeszyć, ponieważ zawsze był w sprawach Bożych. Posiew Boży był w Jego sercu i on był zabezpieczony przez Boga.
Ludzie zawsze szukają bohaterów, ale dlaczego szukają bohaterów światowych, a nie bohaterów Bożych. My, wierzący ludzie, powinniśmy opowiadać swoim dzieciom o bohaterach Bożych, a dzieci powinny być wychowywane w atmosferze bohaterstwa Bożego. Nie światowego, ale Bożego bohaterstwa.
Widzimy kiedy Jonatan zostaje do końca przy swoim ojcu i giną jednego dnia razem. Zobaczcie, człowiek o sercu czystym, pięknym, ginie razem z człowiekiem o sercu skażonym, on zostaje przy swoim ojcu, jego miłość jest czysta, doskonale czysta. Piękne synostwo! Czcij ojca swego i matkę swoją - Jonatan wypełnił te słowa do ostatniego swojego tchnienia. Lekcja, której Bóg mu udzielił wtedy, gdy postawił się przeciwko ojcu, zapadła głęboko w jego sercu i on nigdy więcej tego nie zrobił. Tylko wtedy, kiedy bronił Dawida, a było to prawidłowe, nie zrobił tego co chciał jego ojciec. W każdej jednej sprawie był wierny swojemu ojcu.
Kiedy widzimy Dawida i jego serce, kiedy Saul i Jonatan giną - słuchajcie, to jest tak piękne serce, że my patrząc na to serce powinniśmy to zobaczyć - on nie śpiewa pieśni tylko o Jonatanie, śpiewa również pieśń o Saulu. To znaczy, że Dawid nigdy nie nosił urazy do króla Saula. Chwała Bogu!. On nie nosił goryczy w swoim sercu, on nie nosił złego nastawienia w swoim sercu, mimo że ten człowiek chciał go zabić. On idzie z czystym sercem i kiedy ten człowiek ginie, on widzi w nim nadal pomazańca Bożego, którego wybrał Bóg.
"Wtedy Dawid zaśpiewał pieśń żałobną o Saulu i o Jonatanie jego synu, polecając aby jej uczono Judejczyków".
Widzicie, aby uczono tej pieśni poddanych. On nie myśli sobie: teraz ja jestem królem, niech oni lepiej nic nie wiedzą o tamtym. On mówi: niech jeszcze śpiewają pieśń piękną o tym pierwszym królu. On nie ma w sercu tak jak Saul, kiedy śpiewano o Dawidzie, że Dawid więcej. On nie ma tego w sercu, niech śpiewają, niech się uczą na pamięć tej pieśni. Niech wysławiają tego, którego pomazał Bóg! Pięknie, cudownie! Godzien był jeden drugiego, można powiedzieć.
"Chluba twoja, o Izraelu
na twoich wzgórzach poległa, jakże padli bohaterzy!
Nie mówcie o tym w Gat,
nie głoście po ulicach Aszkalonu,
aby się nie weseliły córki filistyńskie,
aby nie wykrzykiwały radośnie córki nieobrzezanych!
O góry Gilboa!
Niechaj nie pada na was rosa ani deszcz,
wy pola oszukańcze,
gdyż tam splamiona została tarcza bohaterów,
tarcza Saula, jakby nie była namaszczona olejem.
Przed krwią pobitych, przed tłuszczem bohaterów
nie cofał się nigdy łuk Jonatana,
a miecz Saula nie wracał próżno.
Saul i Jonatan, ukochani i przyjemni
i za życia swego i w godzinie śmierci nierozłączeni;
od orłów szybsi, od lwów silniejsi.
Córki izraelskie! Płaczcie nad Saulem, który was ubierał w szkarłat ozdobny,
który przypinał złote ozdoby do szat waszych.
Jakże padli bohaterzy pośród bitwy,
Jonatan na twoich wzgórzach leży zabity.
Żal mi ciebie bracie mój Jonatanie, byłeś mi bardzo miły.
Miłość twoja była mi rozkoszniejsza niż miłość kobiety.
Jakże padli bohaterzy,
poginęły rynsztunki bojowe.
Duch Dawida był tak smutny, jego serce było zanurzone w tym, że tych dwoje ludzi zginęło. On się nie cieszył, kiedy ten człowiek już nie mógł go ścigać.
Jonatana już nie ma i on nie może tego zobaczyć. Dawid nie robił tego, aby Jonatan go widział, żeby ludzie widzieli. On miał po prostu serce, jakiego potrzebujemy każdego dnia.
Boże, napełniaj nas takim sercem, które będzie zawsze płakało, kiedy giną pomazańcy Twoi, Panie. Abyśmy mieli serce, którego nie można mieć bez Ciebie, Panie. Abyśmy nigdy nie czynili niczego po to, żeby ludzie nas widzieli, bo to i tak nic nie da.
Bóg wie i zna naszą potrzebę i On kocha się w sercu, które kocha Jego, które kocha Boga i pragnie tego co jest Bogu miłe. Dawid nigdy nie robił niczego na pokaz, on miał serce, które kochało Jonatana. Dawid chciał mu okazać swoje serce. Kiedy on mógł to okazać? On szukał jego syna, jego potomka, który mógłby odebrać to, co jest miłe Bogu. On przelał to na jego syna i posadził go w tym miejscu, przy swoim stole. Posadził syna przyjaciela i ugościł go. Ten syn miał reprezentować Jonatana i Dawid był tak szczęśliwy, że to co było w sercu Jonatana, że kiedyś zasiądzie razem z nim, że on może to teraz zrobić.
Nagrania w tym folderze
- 01 Dąbrówno 01.08.2009r sobota [poranne ] Pobierz
- 02 a Dąbrówno 01.08.2009r sobota [wieczorne] Darek Pobierz
- 02 b Dąbrówno 01.08.2009r sobota [wieczorne] Marian Pobierz
- 02 c Dąbrówno 01.08.2009r sobota [wieczorne] Darek Pobierz
- 02 d Dąbrówno 01.08.2009r sobota [wieczorne] Marian Pobierz
- 02 e Dąbrówno 01.08.2009r sobota [wieczorne] Ewa Pobierz
- 02 f Dąbrówno 01.08.2009r sobota [wieczorne] Marian Pobierz
- 02 g Dąbrówno 01.08.2009r sobota [wieczorne] Teresa Pobierz
- 02 h Dąbrówno 01.08.2009r sobota [wieczorne] Marian Pobierz
- 03 a Dąbrówno 02.08.2009r Niedziela [poranne] Pobierz
- 03 b Dąbrówno 02.08.2009r Niedziela [poranne] Marian Pobierz
- 03 c Dąbrówno 02.08.2009r Niedziela [poranne] Marian Pobierz
- 03 d Dąbrówno 02.08.2009r Niedziela [poranne] Marian Pobierz
- 04 a Dąbrówno 02.08.2009r Niedziela [wieczorne] Marian - wstęp Pobierz
- 04 b Dąbrówno 02.08.2009r Niedziela [wieczorne] Darek - rozważanie Pobierz
- 04 c Dąbrówno 02.08.2009r Niedziela [wieczorne] Marian Pobierz
- 04 d Dąbrówno 02.08.2009r Niedziela [wieczorne] Darek, Marian, Marzena Pobierz
- 04 e Dąbrówno 02.08.2009r Niedziela [wieczorne] Teresa Pobierz
- 04 f Dąbrówno 02.08.2009r Niedziela [wieczorne] Marian Pobierz
- 04 g Dąbrówno 02.08.2009r Niedziela [wieczorne] Helmut Pobierz
- 04 h Dąbrówno 02.08.2009r Niedziela [wieczorne] Marian Pobierz
- 04 i Dąbrówno 02.08.2009r Niedziela [wieczorne] Teresa Pobierz
- 04 j Dąbrówno 02.08.2009r Niedziela [wieczorne] Marian Pobierz
- 05 a Dąbrówno 03.08.2009r Poniedziałek [poranne] Marian - do młodzieży Pobierz
- 05 b Dąbrówno 03.08.2009r Poniedziałek [poranne] Marian Pobierz
- 05 c Dąbrówno 03.08.2009r Poniedziałek [poranne] Marian Pobierz
- 06 a Dąbrówno 03.08.2009r Poniedziałek [wieczorne] Darek Pobierz
- 06 b Dąbrówno 03.08.2009r Poniedziałek [wieczorne] Gunter Pobierz
- 06 c Dąbrówno 03.08.2009r Poniedziałek [wieczorne] Helmut Pobierz
- 06 d Dąbrówno 03.08.2009r Poniedziałek [wieczorne] Darek Pobierz
- 06 e Dąbrówno 03.08.2009r Poniedziałek [wieczorne] Marian Pobierz
- 06 f Dąbrówno 03.08.2009r Poniedziałek [wieczorne] Piotr Pobierz
- 06 g Dąbrówno 03.08.2009r Poniedziałek [wieczorne] Marian Pobierz
- 07 a Dąbrówno 04.08.2009r Wtorek [poranne] Piotr Pobierz
- 07 b Dąbrówno 04.08.2009r Wtorek [poranne] Marian Pobierz
- 07 c Dąbrówno 04.08.2009r Wtorek [poranne] Marian Pobierz
- 08 a Dąbrówno 04.08.2009r Wtorek [wieczorne] Darek Pobierz
- 08 b Dąbrówno 04.08.2009r Wtorek [wieczorne] Marian Pobierz
- 08 c Dąbrówno 04.08.2009r Wtorek [wieczorne] Darek Pobierz
- 08 d Dąbrówno 04.08.2009r Wtorek [wieczorne] Marian Pobierz
- 09 a Dąbrówno 05.08.2009r Środa [poranne] Gunter Pobierz
- 09 b Dąbrówno 05.08.2009r Środa [poranne] Marian - Jonatan i Dawid Pobierz
- 09 c Dąbrówno 05.08.2009r Środa [poranne] Marian - Jonatan i Dawid Tekst Pobierz
- 10 a Dąbrówno 05.08.2009r Środa [wieczorne] Darek Pobierz
- 10 b Dąbrówno 05.08.2009r Środa [wieczorne] Piotr Pobierz
- 10 c Dąbrówno 05.08.2009r Środa [wieczorne] Marian Pobierz
- 10 d Dąbrówno 05.08.2009r Środa [wieczorne] Darek Pobierz
- 10 e Dąbrówno 05.08.2009r Środa [wieczorne] Marian Pobierz
- 10 f Dąbrówno 05.08.2009r Środa [wieczorne] Darek Pobierz
- 11 a Dąbrówno 06.08.2009r Czwartek [poranne] Piotr Pobierz
- 11 b Dąbrówno 06.08.2009r Czwartek [poranne] Marian Pobierz
- 11 c Dąbrówno 06.08.2009r Czwartek [poranne] Marian Pobierz
- 12 a Dąbrówno 06.08.2009r czwartek [wieczorne] Darek Pobierz
- 12 b Dąbrówno 06.08.2009r czwartek [wieczorne] Marian Pobierz
- 12 c Dąbrówno 06.08.2009r czwartek [wieczorne] Małgosia Pobierz
- 12 d Dąbrówno 06.08.2009r czwartek [wieczorne] Danusia, Ela Pobierz
- 12 e Dąbrówno 06.08.2009r czwartek [wieczorne] Teresa, Basia Pobierz
- 12 f Dąbrówno 06.08.2009r czwartek [wieczorne] Piotr Pobierz
- 12 g Dąbrówno 06.08.2009r czwartek [wieczorne] Teresa Pobierz
- 12 h Dąbrówno 06.08.2009r czwartek [wieczorne] Piotr Pobierz
- 12 i Dąbrówno 06.08.2009r czwartek [wieczorne] Teresa Pobierz
- 12 j Dąbrówno 06.08.2009r czwartek [wieczorne] Marian Pobierz
- 13 a Dąbrówno 07.08.2009r Piatek [poranne] Leszek Pobierz
- 13 b Dąbrówno 07.08.2009r Piatek [poranne] Marian Pobierz
- 14 a Dąbrówno 07.08.2009r Piątek [wieczorne] Darek Pobierz
- 14 b Dąbrówno 07.08.2009r Piątek [wieczorne] Marzena Pobierz
- 14 c Dąbrówno 07.08.2009r Piątek [wieczorne] Teresa Pobierz
- 14 d Dąbrówno 07.08.2009r Piątek [wieczorne] Piotr Pobierz
- 14 e Dąbrówno 07.08.2009r Piątek [wieczorne] Jakub Pobierz
- 14 f Dąbrówno 07.08.2009r Piątek [wieczorne] Ewa Pobierz
- 14 g Dąbrówno 07.08.2009r Piątek [wieczorne] Piotr Pobierz
- 14 h Dąbrówno 07.08.2009r Piątek [wieczorne] Magda Pobierz
- 14 i Dąbrówno 07.08.2009r Piątek [wieczorne] Marian Pobierz
- 15 a Dąbrówno 08.08.2009r sobota [poranne] Marian Pobierz
- 15 b Dąbrówno 08.08.2009r sobota [poranne] Marian - Obrzezaniec Pański Pobierz
- 15 c Dąbrówno 08.08.2009r sobota [poranne] Marian - Obrzezaniec Pański Pobierz
- 16 a Dąbrówno 08.08.2009r sobota [wieczorne] Marian wstęp Pobierz
- 16 b Dąbrówno 08.08.2009r sobota [wieczorne] Ala Pobierz
- 16 c Dąbrówno 08.08.2009r sobota [wieczorne] Marian Pobierz
- 16 d Dąbrówno 08.08.2009r sobota [wieczorne] Gunter - świadectwo Pobierz
- 16 e Dąbrówno 08.08.2009r sobota [wieczorne] Darek - rozważanie Pobierz
- 16 f Dąbrówno 08.08.2009r sobota [wieczorne] Marian Pobierz
- 16 g Dąbrówno 08.08.2009r sobota [wieczorne] Teresa Pobierz
- 16 h Dąbrówno 08.08.2009r sobota [wieczorne] Marian i Janek Pobierz
- 16 i Dąbrówno 08.08.2009r sobota [wieczorne] Danusia Pobierz
- 16 j Dąbrówno 08.08.2009r sobota [wieczorne] Marian Pobierz
- 16 k Dąbrówno 08.08.2009r sobota [wieczorne] Basia Pobierz
- 16 l Dąbrówno 08.08.2009r sobota [wieczorne] Marian Pobierz
- 16 m Dąbrówno 08.08.2009r sobota [wieczorne] Artyma Pobierz
- 16 n Dąbrówno 08.08.2009r sobota [wieczorne] Marian i Mirek Pobierz
- 17 a Dabrówno 09.08.2009r niedziela [poranne] Marian Pobierz
- 17 b Dabrówno 09.08.2009r niedziela [poranne] Marian Pobierz
- 17 c Dabrówno 09.08.2009r niedziela [poranne] Marian Pobierz

